| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
Agrafki
Dzieci z pasją
Ładne
Moje ulubione
Nasze podróże
Smacznie
Zamknięte
Zręcznie
Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Angel and Memorial tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie First Birthday tickers
adopt your own virtual pet!
Pisz swój dziennik w Internecie
życie rodzinne
wtorek, 31 stycznia 2017
Urodzinki

Urodzinki rodzinne wyprawione :-)

piątek, 27 stycznia 2017
Tomcio - 3miesiące

LEkko spóźniony wpis :-)

Tomcik na 3 miesiące nadal jak Piotruś... z jedną pozytywną różnicą, bez chorowania i bez antybiotyków. Pamiętam, że Pio dokładnie na 3 miesiące miał antybiotyk...

Tomcik zdrowiutki, tfu-tfu, bo aktualnie w domku mamy grypowego Piotrka. Nadal dużo śpi, ale zdarza mu się, że uśpiony w domu budzi się po 10-15 minutach. Za to w foteliku czy wózku śpi po 2-3godziny. Uziemiona w domu przez piotrkową grypę nie mam jak iść z nim na spacer, więc wystawiam ubranego w kombinezon na balkon i to już wystarcza, by ładnie spać :-). Rośnie książkowo, na szczepieniu dokładnie na 3miesiące ważył 5160g.

Wyraźnie jakieś zmiany w nim zachodzą, zaczyna mieć więcej okresów aktywności, bardziej marudny jest... ale też chyba z każdym dniem coraz bardziej kontaktowy. Te 10dni temu, na dokładne 3 miesiące był inny, teraz robi się coraz bardziej pozytywny. Nadal nie widzę powtarzalności i schematu w jego spaniu. Zasypia kiedy chce i śpi ile chce. Na szczęście w foteliku śpi tyle, że dało się do Warszawy dojechać. Na widok rodzeństwa uśmiecha się szeroko. Grzesiowi udało się ostatnio rozśmieszyć go do śmiania w głos...

Ach, i umie jedną sztuczkę. Przybija Wojtkowi 'żółwika' :-) Wojtek tylko się złości, bo piątki Tomiś jeszcze nie umie i zaciśnięte piąstki tylko na żółwiki się nadają :-) 

Zdjęcia z misiem i rodzeństwem są w aparacie, który pojechał aktualnie na stok. Na razie poglądowe zdjęcie z warszawską, blueishową Mewcią :-)

 

Tagi: Tomcio
13:35, kajka271 , Tomiś
Link Dodaj komentarz »
13.01 Ewa

Nasza jedyna królewna :-) 8mio letnia już :-)

Hania miałaby 9 :-(

Od dłuższego czasu bardzo pozytywna, aż boję się tak napisać. Chętna na wszystko, chętna w każde odwiedziny. Ledwo wróciliśmy z Warszawy, już przepakowywała się na kilka dni na wieś do Carmen i oczywiście dzwoniła czy może jeszcze kilka dni zostać... chętna na narty, chętna na bieganie, jak na skrzydłach leci na ukochane konie. Chciałaby jeszcze chodzić na tańce i nauczyć się grać na jakimś instrumencie, ale basen, konie i zuchy zajmują nam już wystarczającą ilość popołudni. Czasu się niestety nie rozciągnie.

Ewa nigdy nie była mega 'różowa' a teraz już zupełnie odrzuciła róż. Przeglądając jej szafę z zamiarem ograniczenia ciuchów odrzuca wszystko co różowe, falbankowe i za bardzo dziewczynkowe. Wybiera niebieskości, granaty i szarości. No i wszystko co z pieskami, koniami i uszkami :-)

I te pieski wszędzie... i ciągle tylko o pieskach... tak bym chciała spełnić to jej marzenie ale wiem, że więcej na głowę włożyć sobie już nie mogę. A opieka nad pieskiem, póki Ewa za mała na samodzielne spacery z nim, spadła by na mnie, bo M i G odrzucają ten pomysł kategorycznie :-( Podczas urodzin nie udało jej się zdmuchnąć świeczek za pierwszym razem, stwierdziłam, że chyba nie będzie tego psa, o którego pewnie w życzeniu prosiła... a ona na to: I psa i konia :-( 

W szkole chwalona, jak to Ewcia, placówkowo się zawsze odnajduje :-) Mnie lekko męczy jej czytanie, tzn. czyta płynnie ale nadal nie załapała tego bakcyla co Grześ. Sama po książki jeszcze rzadko sięga... aktualnie ewentualnie komiksy. Jeszcze nie złapała książki i nie przeczytała całej. Lektury to ja muszę cisnąć by usiadła choć na jeden rozdział, zawsze ma coś ciekawszego do zrobienia. Oczywiście słuchanie moje czytania to inna kategoria, na to chętna zawsze, niestety Tomcik nam komplikuje wieczorne usypianie z książką, więc często się na audiobooki przerzucamy.

Lubi rysować, dużo rysuje, wycina, klei itd... zgubiła raz w szkole świeżo zakupionego, pluszowego pieska*. Zaraz narysowała ogłoszenie, w domu je zeskanowaliśmy i wydrukowaliśmy w kilku kopiach i po kilku dniach się piesek znalazł :-) Zaskoczyła mnie wtedy swoją zaradnością :-)

Uwielbia Tomcika, bardzo pomaga przy opiece nad nim, nosi, przytula, usypia i przewija. Z Piotruśkiem się nadal fajnie bawi. A z Grzesiem? Z Grzesiem aktualnie się kłócą... bo on ją gilgocze!!! 

*(ile jeszcze pluszowych piesków pomieści nasz dom???, wydaliśmy na świątecznych zbiórkach dwie wielkie siaty pluszaków i nie widać by coś ubyło:-()

Tagi: Ewa
13:17, kajka271 , Ewcia
Link Komentarze (3) »
czwartek, 12 stycznia 2017
12.01 Grześ

12 lat!!!! Oficjalne od dziś może jeździć bez fotelika :-) nie zmienia to faktu, że nadal 3 foteliki w samochodzie musimy mieć :-)

O tej porze już był na świecie, a ja dzwoniłam do mamy mówiąc: Ja wiem, że noworodki są zwykle brzydkie, ale on jest taaaaaki śliczny! Pamiętam to jak dziś. Jak położne wzięły go na chwilkę a ja miałam w tym czasie odpocząć i wziąć prysznic... zagadały mnie jednak jakieś dziewczyny z ankietami i zanim się obejrzałam miałam już synka na stałe. A każdy prysznic wymagał znalezienia do Grzesia opieki, albo zabierania go w leżaczku do łazienki... jakże inaczej mam teraz, opiekunek w domu całe stado. Nawet Grześ się garnie do noszenia i przytulania Tomcia. 

Grześ, nasz pływak ukochany, tyle dylematów z tym było. Z klasy chciał już odchodzić wiele razy, namówiliśmy go jednak by został do końca podstawówki. Nie przewidzieliśmy tylko, że podstawówka się przedłuży :-) A on nagle załapał bakcyle i nie narzeka wcale na nadmiar treningów (14h/tygodniowo plus soboty, które często mu odpuszczamy) a raczej narzeka jak mu basen przepada. Ostatnio wygrał w wyścigach i ze mną i z wujkiem Grzesiem. I coraz częściej mówi o kontynuacji klasy pływackiej a nawet o AWFie.

My za to bardziej pchamy go w kierunku naszych zainteresowań czyli politechnicznym... tym bardziej, że na tym polu Grześ odnosi większe sukcesy niż w pływaniu. Wczoraj właśnie dotarła do nas wiadomość, że w konkursie matematycznym wygrał tygodniowy obóz Talentów w wakacje :-) Duma mnie rozpiera :-)

No i tyle, bo obudził się właśnie Tomcik... a do tego zaraz Kuba ma przyprowadzić Wojtka więc muszę się ogarnąć... 

Tagi: Grześ
09:47, kajka271 , Grześ
Link Komentarze (6) »
niedziela, 01 stycznia 2017
Szpieg z krainy deszczowców

Czy to sposób na wpisy blogowe? 

Nie mam czasu na komputer... w komórkę jeszcze zajrzę, choćby w czasie karmienia... komputer od święta o na chwilkę tylko... a zaległości rosną...

no albo zmiana adresu bloga... jak Nat...

buuu, i nie dodało się zdjęcie...

A takie miało być :-)

I takie jakieś ostatnie z komórki...

Ze spaceru po plaży z Wrocławskimi dziećmi:

I jak Ewcia mi Tomcia uśpiła... to taki częsty obrazek. Weszłam tego dnia pod prysznic, po drodze włączyłam pralkę, wsypałam kotu jedzonko, zmieniłam wodę... myję włosy... i tak mnie olśniło, że nie muszę się spieszyć jak przy poprzednich dzieciach... zawsze ktoś mi Tomcia ogarnie... wychodzę, a on śpi przytulony do Ewci :-)

ps. proszę zwrócić uwagę na pierwszy 'zaręczynowy' pierścionek córci od Antka :-)

I jeszcze Tomcio na małsza... 

 

22:34, kajka271
Link Komentarze (2) »