| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Angel and Memorial tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Second Birthday tickers
adopt your own virtual pet!
Pisz swój dziennik w Internecie
życie rodzinne
sobota, 10 grudnia 2005
Deska
Oglądaliście kiedyś bajkę na Cartoonie o Edach? Nie wiem jaki to ma tytuł ale występuja tam trzy Edy i jakieś inne dzieciaki (jeden z aureolą na głowie), dziwna bajka. W każdym razie jeden z bohaterów ma ulubioną zabawkę, Deskę z namalowaną twarzą, którą nosi ze sobą cały czas. Mój synek ostatnio odkrył odchodzący kawałek listwy przypodłogowej i też tak z nią chodził. Nie ma jak tanie zabawki, Grześ najbardziej lubi właśnie piloty telewizyjne (lub wieżowe), komórki i listwę przypodłogową :-)
22:05, kajka271
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 grudnia 2005
z pracy, ciii
Ciii, wyszli wszyscy z pokoju więc ja myk na neta. Tylko ciiiiii
Wkleje tylko zdjęcie synka....
o nie, ma za dużą pojemność :-(
no to teraz za mało na to czasu, wracam do pracy, buuuu
12:40, kajka271
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 grudnia 2005
telewizorek żeśmy zakupili :-)
I po weekendzie...
Po weekendzie to już nawet było wczoraj, ale nie miałam:
a) czasu usiąść przy kompie
b) właściwie to siedziałam przed ekranem, ale w pracy, gdzie, ni w ząb, czasu na blogi nie ma
c) natchnienia.
Wyjazdowy weekend powoduje, że narasta całe multum zaległości. Lodówka pusta, pranie nie ruszone i w domu ogólny syf. Z syfem nie dało się nic zrobić, pranie włączone na noc i opiekunka rano powiesiła (ale mamy dobrze), a lodówka napełniła się w Kerfurze. Przy okazji zakupów (mleko, jajka, chlebek, jogurciki i kaszki dziecinne) wpadł nam w ręce telewizor. Planowalismy właśnie jego zakup, (już dwa miesiące odpoczywalismy od tego nałogu, ale ile można..?), nawet mieliśmy wybrany typ i rozmiar, tylko nam w Media wykupili. No więc, jedziemy sobie wózkiem w Karfurze, a tu TV.Wow, nasz model i w takiej samej cenie jak w Media, więc myk po nowy pusty koszyk, telefon do taty po pomoc w transporcie i mamy go ;-)
Teraz w domku stoi piramida z telewizorów. Może ktoś chce jeden? Bo my mamy:
1) Filipsa od rodziców, który zepsuł się po 2 tygodniach używania i szkoda nam było go ponownie naprawiać
2) już go nie mamy, ale był tv-no_name pożyczony od kumpla, niestety kumpel sis upomniał i zostalismy bez (przy okazji dzięki Bobasku)
3) tv neptun od kuzynki, który nie działał, ale nagle odkryła ona, że zaczął działać, dała go nam i po pół godziny przestał działać (chyba mamy jakieś pole magnetyczne psujące telewizory), szkoda kasy żeby go naprawiać, bo to podobno coś większego
4) no i teraz nasz nowiutki Samsung, jupi, stoi na filipsie i Neptunie, fajowa piramidka.


18:51, kajka271
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 grudnia 2005
w głowie mi się kręci...
Mam zgona... Po ostatnim zapieprzaniu, w pracy cały dzień (od 6tej do 17-18), a potem w domku z synkiem (i pobudka np o 4tej) mam dość.
Dziś (a właściwie wczoraj) wszystko nam się w pracy wyjaśniło, terminy poprzesuwane i trochę luzu psychicznego. W efekcie dziś prawie nic nie zrobiłam, a padam na pyszczek..
I w głowie mi się kręci, tak że sie boję brać synka na ręce, co by się z nim nie przewrócić :-) to chyba oznaki przemęczenia. Idę spać.
A jutro wyruszamy do znajomych do Płońska.
Ciekawe jak Grzechul zniesie podróż, bo jak w tej chwili o tym myślę to nie mam siły go zabawiać :-( będzie ciężko, bo to jakieś 300-350km. Będzie ciężko...
21:00, kajka271
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 listopada 2005
Irek-fanatyk
Mój mężulo ma kolegę z liceum (nazywam go Irek-fanatyk), którego nie udało mi się bliżej poznać. Był u nas na weselu, ale tyle było ludzi, że go nie zakodowałam. Kolega uf (wiem, że pisze się ów) smsuje do nas namiętnie... chce nas odwiedzić...itp, ale jakoś ciągle nam nie wychodzi spotkanie.
Smsuje np. w wakacje: "przyjeżdżam jutro o 10.12", a my akurat na kaszubach...
Właśnie dostaliśmy od niego kolejnego smsa:
"Cześć kolego, tak sie zastanawiam, czy nic z Tobą złego sie nie stało, bo nic nie mówisz, co u Ciebie. W Gdańsku łatwo zostać np. narkomanem, ale Niech Cię Bóg Broni. Pozdr."
Hehe, aż się boję go poznać... jak tak dalej pójdzie to może nie będzie mi to dane. Małżeństwem jesteśmy 2 lata, znamy się z mężulem 4, a kolegi na razie nie poznałam... może nadal szczęście będzie mi sprzyjać :-)
22:10, kajka271
Link Dodaj komentarz »