Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Angel and Memorial tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Second Birthday tickers
adopt your own virtual pet!
Pisz swój dziennik w Internecie
życie rodzinne
Blog > Komentarze do wpisu
...

Miałam pisać, chciałam pisać... ale ja na prawdę nie mam czasu :-(

Masakra jakaś z tymi dziećmi... jak Wy, Kiko, Blueish dajecie rade znaleźć czas na bloga???? Ja przy tej 4reczce wymiękam. I nie to, że oni jacyś wyjątkowi, ale jak każdy chce by mu przeczytać, wysłuchać, uczesać, przytulić itp to tego robi się tyyyyyyle....

W pracy duuużo, czasu na swoje poklikanie nie ma... w domu drugie tyle... wieczna lista zadań ważnych wisi na ścianie, co wydaje mi się, że już wychodzę na prostą to pojawia się kolejna lista...

A do tego zdarza nam się coś przegapić. Na szczęście na razie nie groźnie... w zeszłym tygodniu np, piątek o 13tej, dzwoni pan ze szkoły:

- Dzień dobry, pani syn dostał się do klasy pływackiej, nawet na wysokiej pozycji, ale pani go jeszcze do szkoły oficjalnie nie zgłosiła. Termin upływa o 15tej.

Aaaaa, i co z tego, że ja widziałam wszędzie, że jest termin zgłaszania do szkół i przedszkoli, jak uznałam, że nas to nie dotyczy, bo jesteśmy z rejonu. A to nie dość, że i tak powinniśmy się zgłosić, to do klasy pływackiej musimy zaznaczyć, że to nasz poza rejon... w efekcie dwa razy dowoziłam jeszcze papiery do szkoły.

Albo poszłam z Ewą na religię, zwykle chodzi sama, a tam u księdza karteczka, że do 21.03 trzeba odebrać gotowe alby.

- Ewa,czemu mi nie powiedziałaś?

- Bo ksiądz powiedział, że to info dla tych co byli na pomiarach w kościele, a my byłyśmy bezpośrednio u pani, bo termin nam nie pasował...

Na szczęście pani wydała nam albę po terminie, a nawet zakupiłyśmy już buty i sukienkę na poalbie :-)

Albo idziemy na rutynowe badania sportowe, copółroczne... a tam nas wysyłają na leczenie skoliozy do szpitala... i juz sama nie wiem gdzie mam to w ten kierat wcisnąć :-(

Albo idziemy do dentysty, a tam u Pio jakaś dziwna ropa pod zębem, rozgrzebane i oczyszczone powoduje gorączkę... 

I tak się bujamy...

w biegu...

lekko nie jest...

czwartek, 05 kwietnia 2018, kajka271

Polecane wpisy

  • Co u nas?

    Mam chwilkę i siły to coś kliknę :-) Zanim zasnę... Życie w biegu, nie starcza czasu na bloga... ale codzienność za to jakoś jeszcze ogarniamy. Taki mam stan na

  • Moda

    Ewa lat 9,5- Mamo, a c to jest outlet?- To taki sklep, w którym kupuje się taniej rzeczy ze starej kolekcji, już niemodne. Jak w zeszłym roku były modne paski,

  • Majówka, majóweczka...

    Bosko było!!! Nie planowaliśmy nic, no bo komunia zaraz, pewnie nie da się wyjechać... a tu nagle w pracy okazało się, że da się wziąć wolne, ksiądz zaplanował

Komentarze
2018/04/05 16:21:39
Och... ściskam!
Mogę w wakacje przywieźć jeszcze moją trójkę ;) a tak serio, to nadal mam nadzieję na nasze spotkanie :)
-
2018/04/06 14:21:44
och Jak aj się ucieszyłam, że coś napisałaś!!! Masz rację, gdy każdemu indywidualnie poświęcić półgodziny dziennie!!!! to już robi się 2! a gdy wracamy do domu o 17 a idziemy spać o 20.30 to nie ma bata, na wszystko czasu nie starcza!!!
No łatwo nie jest... u mnie na blogu pojawiła się reklama.... czyli, że nie za nadto używany :(
ale też biorę się i będę starać pisać coś więcej...